Możemy całe życie przyjmować jak prezent i być wdzięczni za rzeczy , które posiadamy.Możemy cieszyć się z tego , że inni także coś posiadają i że otrzymujemy rzeczy,których rzeczywiście potrzebujemy, obojętnie, czy zasłużyliśmy na nie, czy nie.
wtorek, 19 lipca 2011
Tworzenie pieniędzy
Wy jesteście źródłem obfitości i pieniędzy. Pracując z odczuciami, myślami i zdolnością podejmowania decyzji, możecie stać si e mistrzami w tworzeniu. To Wy jesteście żródłem swego bogactwa,"
sobota, 16 lipca 2011
Motywacja to paliwo Twoich osiągnięć
Motywacja staje się coraz popularniejszym tematem. Powstają
setki książek o motywacji, szkoleń i eventów motywacyjnych.
Jednak często brakuje jednego ogniwa, który nadaje motywacji
sens. To cele życiowe. Wiele osób nie wie, czego chce od
życia...
Co z tego, że będziesz stosował coraz to nowsze techniki
motywacyjne, jeśli nie wiesz, po co to robisz? Do czego jest
Ci to potrzebne? Po co robisz to, co robisz?
Motywacja bez celu to bak pełen paliwa w samochodzie, który
nie ma jednego koła. Nawet, jeśli coraz szybciej jedziesz,
to i tak kręcisz się w kółko! Przyśpieszanie nic Ci tu nie
da, oprócz zawrotu głowy!
Jeśli jeszcze nie masz swojego głównego celu w życiu, to mam
dla Ciebie radę. Wyznacz jako swój główny cel, znalezienie
swojego celu życiowego. Dopiero, gdy go znajdziesz,
zaczniesz posuwać się do przodu naprawdę szybko. Wtedy
motywacja przyjdzie naturalnie. Człowiek który dąży do
swojego głównego celu, marzy o nim, gorąco go pragnie, nie
potrzebuje się dodatkowo motywować.
Motywacja przyda Ci się, jeśli chcesz zrobić coś, na co nie
masz ochoty. Ot, chociażby do posprzątania pokoju. Choć i
tutaj łącząc tą czynność ze swoimi celami, zyskasz naturalną
motywację do zrobienia tego.
Życzę Ci znalezienia swojego głównego, życiowego celu i
spełnienia!
czwartek, 14 lipca 2011
Perfumy przebojowe
Perfumy przebojowe - kolekc"
środa, 13 lipca 2011
Perfumy prowokujące
Kolekcja klasyczna damska - perfumy prowokujące
FM 10
Ko"
wtorek, 12 lipca 2011
jasne strony życia: Życie to podróż w nieznane...
Życie to podróż w nieznane...
przeglądając ciekawe strony w Internecie, natknęłam się na poniższy tekst.
Zainspirował mnie, choć nie wiem, kto jest jego autorem.
Mam nadzieję, że i Ciebie zainspiruje:)
Życie to podróż w nieznane...
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem: składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami.
Rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców. Niestety, prawda jest inna. Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa. Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywają nasi bracia, przyjaciele i cudowne miłości.
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę, takie, które wywołują w podróży tylko smutek... oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym.
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę... inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.
Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego. Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich. Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się - choć z trudnością - po naszym wagonie i dotrzeć do nich... Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nieważne; ta podróż właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
A zatem, odbądźmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób. Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech. Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć... Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język i będzie ktoś, kto nas zrozumie.
Wielka tajemnica na końcu polega na tym, że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy, ani gdzie wysiądą nasi towarzysze, ani nawet ten, który zajmuje miejsce przy naszym boku.
Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję nostalgię... Wierzę, że tak. Oddzielić się od niektórych przyjaciół, z którymi odbywałem podróż będzie bolesne. Pozwolić, by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne. Ale chwytam się nadziei, że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Uszczęśliwi mnie myśl, że współpracowałem przy tym, by ich bagaż rósł i stawał się bardziej wartościowy.
Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu był spokojny i wart starań. Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontynuują podróż. Tobie, gdyż jesteś częścią mojego pociągu, życzę...
Szczęśliwej podróży Kochani !!!
sobota, 9 lipca 2011
Perfumy delikatne
Kolekcja klasyczna
FM 81
Dość ekscentryczny zapach oddający tempo życia w wielk"
piątek, 8 lipca 2011
Perfumy czarujące
Czarujące
Niezwykle czarujące zapachy niezastąpione w chwilach, gdy chcesz zrobić na kimś piorunujące wrażenie. Zachwyć wszystkich swoim zapachem!
Daj się zapamiętać!
Kolekcj"
jasne strony życia: Złamane serce – to nie koniec świata
Złamane serce – to nie koniec świata
Kiedy kończy się długotrwały związek, trudno opisać uczucie, które wkrada się do wnętrza. Pustka i beznadziejność jest tak ogromna i przytłaczająca, że wstawanie rano z łóżka, chodzenie do pracy, czy gotowanie obiadu staje się istną katorgą. Nie da się tego opisać, wiedzą to tylko osoby, które przeżyły rozłąkę.
Czas zmian
Ludzie nie rozstają tak po prostu. Musiało być dobrze, a potem źle, jeśli zaczęliśmy kojarzyć bycie ze sobą jako cierpienie i więzienie, z którego chce się uciec. I to „źle” warto przeanalizować, bo jak już kiedyś pisałam – każdy problem to tylko zakamuflowana okazja.
Załóżmy, że chcesz powrócić do swojej drugiej połówki. Pomimo bólu, wiesz, że to osoba twojego życia. Kiedy postanawiasz, że nie odpuścisz tak łatwo, że chcesz kiedyś dalej z nią żyć to… odpuść na maksa. „Że co?!” Oh tak – wiesz przecież dobrze, że wszystko, co istnieje zachowuje biegunowość. Tu i tam, góra i dół, ciepło i zimno. Było niedobrze, przytłaczająco. Nie chciałeś, aby tak się stało, a jednak. Teraz, kiedy chcesz powrócić, uświadom sobie, że musisz zachować dystans. Jeśli byliście razem, pobądźcie bez siebie. Zapomnijcie, dajcie czas – aby znów na nowo doświadczyć swojej obecności musicie ją odrzucić.
Coś spowodowało, że się rozstaliście. To „coś”, co powinieneś poznać. Przecież nie chcesz, by to znów przeszkadzało w przyszłości, no nie? Rozgryź więc tajemnicę tego, co zniszczyło związek dwojga ludzi. Przemyśl to na tyle, byś stał się pewien, iż znasz powód. A wtedy… postanów poprawę.
Kiedy zauważysz, co stało się powodem rozejścia, będziesz wiedzieć co robić, kim się stać, by było na odwrót.
Co ma do tego Prawo Przyciągania
Jeśli wystarczająco długo trwał twój związek, na pewno wiesz dobrze, kim jest ukochana osoba. Wiesz, co ją denerwowało, wiesz, co lubiła. Pamiętasz, czym się interesowała. Jak dobrze kojarzysz, Prawo Przyciąganie daje to, co współgra z melodią twojej duszy. Jeśli staniesz się osobą, która zawiera w sobie cechy, jakich zawsze pragnął twój partner, z pewnością przyciągniesz go z powrotem do siebie – nie ma innej opcji!
Nie chodzi o to, by nagle zacząć robić dokładnie to, co on. Jesteś płcią przeciwną i nie możesz stać się kopią partnera, bo przecież masz być jego dopełnieniem, a nie plagiatem. Mam na myśli ogólne cechy, takie jak: lubi porządek, jest towarzyski, czy uwielbia sport. To pozytywne cechy, które wykształcając w sobie, wzbogacą twoje życie, a przy okazji pomogą zapomnieć o bólu straty oraz po pewnym czasie – przyciągnąć ukochaną osobę z powrotem!
Natomiast jeśli te cechy kompletnie do ciebie nie pasują, jeśli nie potrafisz ich w sobie wykrzesać, a nawet nie chcesz, bo wiesz, że to nie jesteś prawdziwy ty – odpuść. Chyba nie chcesz być z kimś, kto jest z tobą tylko dlatego, że udajesz kogoś innego, a w zamian masz zapewnione poczucie akceptacji.
To ty swoją rzeczywistość kreujesz sam . Ból jaki odczuwasz też jest twoim „produktem”. Nie możesz wykorzystać Prawa Przyciągania do manipulacji. Nie o to chodzi – a nawet to nic nie da. Tylko zmieniając siebie, możesz dopasować się do takiej części rzeczywistości, w której ty i twoja połówka jesteście znów razem – szczęśliwsi niż przedtem, bo świadomi samych siebie.
Kiedy znów będziecie razem będziesz mógł wykonać ukłon w kierunku Wszechświata i podziękować za wsparcie. On zawsze wspiera nasze wizje, szczególnie te pełne miłości.